Witajcie, Kochani!
Dodaję wpis, który napisałem przeszło dwa lata temu, na starym blogu. Dlaczego odgrzewany kotlet? Koniecznie pragnąłem coś dodać. Czułem wewnętrzną potrzebę, której nie sposób powstrzymać... Rozpocząłem wpis na temat Samotności po czym usunąłem go. Następnie postanowiłem skończyć wpis o Samobójstwie, by po chwili stwierdzić, że ten wieczór się nań nie nadaje. I tak oto rozerwany pomiędzy wewnętrzną potrzebą dodania wpisu, a niemożnością stworzenia czegoś nowego - podaję wam na talerzu stary, przegniły kotlecik. Smacznego
Już na wstępie pragnę się Wam do czegoś przyznać... Oszukuję. Przynajmniej tym razem. Mam jednak podpis rodziców pod usprawiedliwieniem i gorycz słońca ponad sobą.
Dodaję wpis, który napisałem przeszło dwa lata temu, na starym blogu. Dlaczego odgrzewany kotlet? Koniecznie pragnąłem coś dodać. Czułem wewnętrzną potrzebę, której nie sposób powstrzymać... Rozpocząłem wpis na temat Samotności po czym usunąłem go. Następnie postanowiłem skończyć wpis o Samobójstwie, by po chwili stwierdzić, że ten wieczór się nań nie nadaje. I tak oto rozerwany pomiędzy wewnętrzną potrzebą dodania wpisu, a niemożnością stworzenia czegoś nowego - podaję wam na talerzu stary, przegniły kotlecik. Smacznego
![]() |
| fc06.deviantart.net/fs15/i/2007/200/3/f/the_return_by_dorry.jpg |
