Temat w dwojaki sposób podzielony. Z jednej strony tak strasznie powszechny, że aż szary. Z drugiej gęby wyciągając słów kilka można stwierdzić, że poważny. Szczególnie, że prześladuje mnie odkąd zacząłem myśleć (w jakimś tam stopniu) świadomie. Jako ciekawostkę mogę dodać, iż byłem niegdyś wielkim aktywistą na rzecz śmierci. Oczywiście w gimbobuntowym wydaniu. Odpowiedzią na wszystko była śmierć, która tak pięknie wplątywała się we wszystkie sfery życia. Częściowo pozostało mi to we krwi. Znalazło to nawet swoje odnośniki w szarym, realnym życiu.W ogólniaku mieliśmy świąteczny zwyczaj wedle którego obdarowywaliśmy się nawzajem prezentami. Każdy losował imię i dokonywał zakupu prezentu do określonej kwoty. Na jednej z tych Wigilii klasowych otrzymałem w prezencie czarną koszulkę z napisem: ŚMIERĆ. To nie miała być śmieszna historia, ani ciekawa, ani nawet tragikomiczna. Ale podzieliłem się nią.
![]() |
| deardark.deviantart.com/art/suicide-40902706 |





