Cześć, czołem! Co słychać? Jakieś krzyki z pokoju obok. Narzekania, zbędne wyzwiska i nieprzemyślane słowa. Wróciłem do domu na święta i muszę przyznać, że niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają. Ale to chyba nazywają tym magicznym duchem świąt, czyż nie?
![]() |
deviantart.com/art/mr-ego-259613462 |
Znowu gdzieś pomiędzy wersami historii powszechnej wpadł mi artykuł dotyczący świąt Bożego Narodzenia i jego genezy. Można powiedzieć, że ,,chrześcijanie" zapożyczyli wszystko co tylko się dało. Od samego święta (Egipt w II w. p.n.e.), przez datę (dzień narodzin Mitry)... o ile nie zerkać na przesilenie zimowe jeszcze w epoce kamienia. Jednak nie o tym chciałem pisać.
![]() |
magivanga.files.wordpress.com |
Koniec roku to okres podsumowań, rozliczeń, czy chociażby autorefleksji. W przypadku Polski koniec roku kalendarzowego to również koniec roku budżetowego. Siadałem więc, kładłem się, wstawałem i rozmyślałem nad tym: Co udało mi się dokonać przez rok 2015? Czy jestem bogatszy o rok pasjonującego życia, czy może biedniejszy o rok stagnacji? Spaliłem za sobą trochę mostów, przestałem utrzymywać kontakt z dawnymi znajomymi, czy nawet przyjaciółmi. Zbyt wielu nowych rzeczy się nie nauczyłem. Smutno mi także kończyć ten rok z aktualną sytuacją polityczną w Polsce. Co jednak udało mi się z tym rokiem osiągnąć?
1. Zdałem prawo jazdy.
Zbyt wiele nerwów, zaczepek i pretensji rodziło się z gestii jego braku. Postraszony nowymi regulacjami, które miały pojawić się na początku roku 2016 (a które jednak nie wchodzą w życie tak szybko)... podwinąłem spódnicę i zdałem.
![]() |
gazeta.pl |
2. Sprawdziłem siebie samego w pracy jako opiekun kolonijny.
O czym miałem okazję pisać na bieżąco, zaraz po ukończeniu swoich turnusów.
3. Zainteresowałem się pewnym projektem muzycznym przez co poszerzyłem też swoją świadomość muzyczną o jeden gatunek.
Jestem zdany na siebie już ponad 20 lat ale nigdy nie pomyślałbym wcześniej, że będę miał jakikolwiek związek z hip hopem, czy chociażby jego środowiskiem.
4. Nie zniechęciłem do siebie osób, które są dla mnie najważniejsze.
Chyba. W większości.
5. Nauczyłem się lepić pierogi.
6. Bywałem szczęśliwy.
Częściej niż nieszczęśliwy.
7. Nie wyłysiałem (jeszcze).
8. Napiszę to już teraz (mimo, że rok się jeszcze nie skończył): Przeżyłem.
I co najważniejsze... kolejny mijający rok przybliża mnie do wspólnego zamieszkania z osobą, którą kocham. A to chyba jedyna perspektywa życiowa z którą pragnę rozpoczynać rok 2016.
Zaglądnęłam tu przypadkiem i... bardzo mi się spodobało. Gratuluję zdania prawa jazdy (dl mnie to był najtrudniejszy egzamin w życiu) i... jesteś człowiekiem idealnym skoro umiesz lepić pierogi!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :)
http://w365dnidookolazycia.blogspot.com/